Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 stycznia 2022

My book

Zaniedbuję bloga bo postanowiłam zrobić coś zupełnie innego, dla mnie nowego. Pracuję nad własną książką. Nie wiem czy się uda wydać, ale z pewnościa uda się napisać. Piszę powieść inspirowaną życiem mojej ukochanej babci, która przeżyła wojnę, wojenną miłość, lata stalinizmu w Polsce, kołchozów i biedy. Babcia nauczyła mnie cierpliwości do rękodzieła i  pasji tworzenia, była niezwykle wszechstronna, w czasach największego niedostatku robiła kolorowe swetry, sukienki z zasłon, kapcie, kostiumy kąpielowe....Umiała wyczarować wszystko. Jednego czego nie potrafiła to piec, ale przy całej masie innych talentów nikt na te małe niedoskonałości nie zwracał uwagi, jedliśmy słodkie gnioty zadowoleni z z życia. Mam nadzieję, że opiszę to w mojej powieści i oddam ducha tamtych czasów i niezwykłą odwagę i kreatywność kobiet. 

A w sutaszu sporo nowości i kolorów, bo chyba wszyscy tęsknimy za słońcem!


I've neglected the blog recently because I've started something different, so new for me. I've been working on my book. I'm not sure if I will manage to publish it but I'll write it for sure. I've been writing the novel inspired by the life of my lovely grandma who had survived II World War, years of Stalinism, collective farms and poverty. She had taught me a patience to craft and passion of creativity, she had been versatile in time of the worst scarcity she knitted coloured jumpers, made skirts of curtains, sleepers, swimming suits... She had known how to make almost everything - except baking - but with all her other talents nobody noticed this small issue, we were eating her too sweet baking with no complains.

I hope that I will describe in my novel properly and give the spirit of those times with the incredible courage and creativity of women.

So... please keep fingers crossed for my book!

And in soutache there are lot of novelties and colours because we all miss sun!











niedziela, 26 listopada 2017

Różowy - nie tylko dla Barbie / Pink - not only for Barbie

Dzisiaj różowo. Kolor trudny, bo pierwsze skojarzenie jest zawsze to samo - kolor małej dziewczynki, Barbie, bieliźniany róż... A już z całą pewnością kolor wybitnie niemęski.
Nic bardziej mylnego. Jak zwykle wszystko zależy od wyboru odcienia.
Zajmując się techniką soutache zaczęłam sięgać po różne odcienie różu, zestawiać go z innymi kolorami i bardzo go polubiłam. Nawet sama zaczęłam nosić. Mój ulubiony - chłodny róż zestawiony z szarością lub granatem.
Z ciekawości zaczęłam przekopywać przepastny internet w poszukiwaniu tonacji różu, mnie samą zaskoczył wynik. Różowy może mieć odcień kwarcu, zimnego lodu, waty cukrowej, pastelowy, brudnego różu, łososia, malin... Dużo tego i jest w czym wybierać. Ma rację moja córcia - różowy jest piękny.

Pink tonight. A difficult colour because first connotation is always the same - a colour of little girl, Barbie, linen rose... And definitely this colour is definitely unmanly.
Well - nothing could be more wrong. As usual everything depends of chosen shade.
Dealing with soutache I have started using different shades of pink, apposing it with other colours and I have really got to like it. I have even start wearing myself. My favourite - cold pink merged with grey or navy blue.
Because of curiosity I have started digging internet looking for shades of pink and I have been surprised by result. Pink can have tone of quartz, cold ice, candy floss, paste, dusty pink, salmon, raspberries... lot of option you can pick / pnk from :). My daughter is right - pink is beautiful.

A u mnie z różem:
And my last items with pink:

Naszyjnik full statement z dodatkiem odcieni łososiowego i brudnego różu:
Full statement necklace with shades of salmon and dusty pink:


Kolczyki - połączenie koloru czarnego i różu, tym razem w odcieniu baby pink i fuksja.
Earrings - merge of black and pink - this time inbaby pink and fuchsja shades





sobota, 19 sierpnia 2017

Indiańskie Lato / Indian Summer

Tym razem w roli głównej kamień słoneczny, czyli krewny labradorytu i amazonitu. Nic dziwnego,że od razu mi się spodobał - pozostałe są moimi faworytami. Nazywany jest "kamieniem szczęścia" ponieważ podobno je przynosi. Wspomaga optymizm, siły witalne i energię seksualną. A dodatkowo wspiera fortunę, a tego nigdy za wiele.
Dołączam piękną piosenkę Joe Dassin "Indiańskie lato".

This time in a main role a sunstone - a relative to labradorite and amazonite. It's not a surprise that I have appealed it from a first sign - I like so much remaining ones. It's called "stone of happiness" because people says it brings it. Also improves optimism, vital power and sexual energy. And at the end helps to be rich and you can never be too rich.
With the necklace - the song of Joe Dassin with the same title.






wtorek, 4 października 2016

Jesienne klimaty / Autumn vibes

Jesień w moim ogrodzie. Kot sąsiadów pracowicie "porządkuje" doniczki i trawnik, ja porządkuję po kocie. Sypią się kolorowe liście, biegaja wiewióry. A wiecie że koty żrą papryczki doniczkowe?? Nie wiem czy wszystkie, ale kot sąsiad żre. Pomimo tego lubię to miejsce :)
Mój nowy naszyjnik w tym samym klimacie.

Autumn in my garden. My neighbor's cat "arranges" flower pots and grass, I arrange it later after this cat. Coloured leaves are falling down, squirrels are running. Do you know cats eat peppers? I do not know if all cats eat peppers but this one from neighbors definitely does. Despite that I like this place :)
My new necklace in similar vibe.







czwartek, 29 września 2016

Trzy kolory / Three colours

Przyjechała do mnie kolejna partia pięknych lunasofcików - tym razem malutkich, kolczykowych. Ponieważ każdy wydaje mi się inny i ciekawy, machnęłam 3 pary. Ostatnio lubię pracować z LunaSoft, bo wydają mi się takie kobiece - ciepłe, piękne barwy a w gotowych wyrobach głębia i magia koloru. Polecam - i dla tych co robią i dla tych co noszą.
Mała rada dla tych co robią - na początek przygody z LunaSoft kupcie ze 2-3 sztuki dodatkowe, żeby nabrać wprawy. Niestety tyle właśnie zepsułam...

Another set of beautiful LonaSoft has arrived - this time small, earrings-type. Because everyone seems different and interesting to me I have made 3 pairs at once. I like working with LunaSotf because they seem so feminine - warm, beautiful colours, and depth and magic of colour in finished items. I recommend them - for the ones who makes and the one who wears.
Small advice for the one who makes - if your start you adventure with LunaSoft buy 2-3 additional pieces to hit your stride. I broke exactly that much...







niedziela, 25 września 2016

Wyprzedaż w moim sklepie na Etsy! / SALE in my shop at Etsy!

Zapraszam do mojego sklepu na Etsy - wyprzedaż letniej kolekcji w super cenach!

Życzę miłej niedzieli i dołączam bardzo pozytywną piosenkę :)



Please be invited to my shop at Etsy - summer collection sale in super prices!

I wish you a good Sunday - and very positive song is attached below :)





sobota, 24 września 2016

Lepidolit i inne kamienie / Lepidolite and other stones

Kocham minerały, ale o tym już pisałam. Zawsze ciężko mi się rozstać i daję sobie czas na nacieszenie się. Niektóre z nas kupują buty, inne torebki... Ja kamyki. 

W nowym naszyjniku piękny brazylijski lepidolit - rzadki, pięknie wybarwiony, połyskujący. Trzymałam kilka miesięcy, aż nadeszła pora się rozstać:)

Drugi naszyjnik to połączenie filigranu metalowego i agatu, który też swoje odleżał, zanim poczułam, że to jego moment. 

Mile widziane wszelkie podpowiedzi ciekawych sklepów z minerałami - na całym świecie. 

I love minerals, I have already said it. It's always tough for me to say them goodbye and I always give myself a time for enjoying. Some of us buys shoes, others purses.. I buy stones. 

In the new necklace there is the beautiful Brazilian lepidolite - rare, beautifully dyed, shiny. I have held it for few months, now it's time to use it  :)

The second necklace is made as combination of metal filigree and agate which had been waiting before I felt the urge to use it.

If you know any interesting shop with minerals all over the world - give me a shout!






wtorek, 20 września 2016

Idzie jesień / Autumn is coming

I znowu jesień. Tak nagle zrobiło się pochmurno, deszczowo. Nie lubię, nie lubię....
Robię dżemy, przetwory - zamykam lato w słoikach. Wiem, że można kupić w sklepie, ale to nie to samo. Te smakują jak mój dom. I są zdrowe, pyszne, nie-chemiczne. Zimowa herbatka i konfiturka z figi z pomarańczą to jest to!
W wolnej chwili zrobiłam naszyjnik.

And there is Autumn again. It's been cloudy, rainy. I do not like it...
I've made jams, preserves - I close Summer in jars. I know I can buy it in a shop but it's not the same. These ones taste like my home. And they're healthy, tasty, not-chemical. Winter tea and jam made of fig / orange is awesome!
In the meantime I have made the necklace.






niedziela, 14 sierpnia 2016

Elegancja bez kolorów / Elegance without colours

Tym razem mało kolorów. Biżuteria na zamówienie, czyli według wytycznych moich klientek. Miało być bardziej casualowo, mniej kolorowo ale elegancko.

This time few colours. Jewellery for order - according to my customers' guidelines. It was supposed to be more casuals, less colourful but elegant.

Pozdrawiam i zapraszam!
Geetings and welcome!



czwartek, 11 sierpnia 2016

Jak wybrać naszyjnik? / How to choose a necklace?

Naszyjnik w roli głównej. Powinien być dobrany zarówno kolorem jak i kształtem do ubrania. Jak zwykle uważam, że stanowi zasadniczy element biżuteryjny, inne dodatki powinny być małe, aby nie zasłonić najważniejszego elementu.Jeśli przesadzimy - efekt choinki mamy murowany :) Z elegancją łatwo przesadzić, co widzę po moim dziecku, kiedy idziemy na spacer a Mała ma 3 pary korali, 2 bransoletki i diadem... I pyta co chwilę czy wygląda pięknie jak księżniczka.  W tym wieku jeszcze można:)
Mała podpowiedź - podpatrzona na stronie Royal Stone - jak dobrać naszyjnik odpowiednio do dekoltu. Bardzo dobre sugestie!

Main topic for today - a necklace. It should fit to a clothes with a colour and shape as well. I think it is a main jewellery, other additions should be small to not cover the most important element. If we exaggerate - we will look like Christmas tree :) It's easy to overdo with elegance, I see it watching my daughter when we go for a walk and she has 3 strands of beads, 2 bracelets and a diadem. And she asks me every few minutes if she looks as beautiful as a princess. OK, at her age she can afford on it :)
A small advice - found out at Royal Stone website - how to select right necklace to your neckline. Very good suggestions!




Z nowości-również naszyjnik.
And new necklace as my latest item.




niedziela, 31 lipca 2016

A może zrobić zestaw? / Should I make a jewellery set?

Już na początku zaznaczam - kiedyś pisałam, że nie lubię komplecików. Potwierdzam to. Nie lubię, jeśli są strojne, poszczególne elementy są bogate, widoczne i rozbudowane. Wtedy się to prezentuje dobrze - ale oddzielnie. Szczególnie w biżuterii sutasz łatwo jest o papuzi efekt.
Mój zestaw starałam się zrobić stonowany - bransoletka jest strojna, ale kolczyki delikatne. Odnoszą się do kolorystyki, ale nie przytłaczają. Taką mam nadzieję:)

From the very beginning - once I have said I didn't like sets. I confirm it. I don't like if they're fancy, every element is prominent and complex. Then it looks well - but only separately. Especially in soutache jewellery it's really easy to do "parrot effect".
I tried to make my set soft - bracelet is conspicuous but earrings are gentle, related to colours but do not overwhelm. At least I hope so :)






środa, 27 lipca 2016

Weston super Mare - gdzie jest morze??? / Weston super Mare - where is the sea??? :)

Piękna pogoda w Anglii. Niestety nie często mamy tu słoneczne dni, bez deszczu, mżawki, dżdżu czy innej formy opadowej. Postanowiliśmy skorzystać z okazji i odpocząć nad morzem. Korzyść podwójna- mała grzebie w piasku, my odpoczywamy, relaksujemy się i słuchamy szumu fal-  i mamy święty spokój. Spakowani, zwarci i gotowi. Jedziemy i jedziemy i rozmawiamy tylko o tym, jak bardzo uwielbiamy ten widok. A na koniec uppps.
Aż po horyzont, gdzie okiem sięgnąć- błoto....Ani odrobiny lazuru czy błękitu, za to błotnista maź i resztki glonów.....Otoczenie piękne, ale morze schowali:)

Ale najpierw nowe kolczyki, potem zdjęcia made by Mąż.

A beautiful weather in UK. We don't have sunny days to often here, without shower, rain or other form of water falling down from a sky. We have decided to take an adventage and rest at the sea side. Triple advantage - my daughter could tamper with a sand, we could rested, relaxed and listened to a sound of waves and we could have a piece of mind. We were ready. We were driving and talking only about how we love this view. And at the end.. upsss
Up to a horizon - only mud. No blue waves - instead of this there were only mud and the algae... Who hid this bloody sea? :)

But new earrings first. Photo made by Husband - later.