Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 lipca 2016

A może zrobić zestaw? / Should I make a jewellery set?

Już na początku zaznaczam - kiedyś pisałam, że nie lubię komplecików. Potwierdzam to. Nie lubię, jeśli są strojne, poszczególne elementy są bogate, widoczne i rozbudowane. Wtedy się to prezentuje dobrze - ale oddzielnie. Szczególnie w biżuterii sutasz łatwo jest o papuzi efekt.
Mój zestaw starałam się zrobić stonowany - bransoletka jest strojna, ale kolczyki delikatne. Odnoszą się do kolorystyki, ale nie przytłaczają. Taką mam nadzieję:)

From the very beginning - once I have said I didn't like sets. I confirm it. I don't like if they're fancy, every element is prominent and complex. Then it looks well - but only separately. Especially in soutache jewellery it's really easy to do "parrot effect".
I tried to make my set soft - bracelet is conspicuous but earrings are gentle, related to colours but do not overwhelm. At least I hope so :)






niedziela, 2 listopada 2014

Kolejne wyzwanie Kreatywnego Kufra / Kreatywny Kufer's another challenge



Bransoletka  powstała w odpowiedzi na wyzwanie Kreatywnego Kufra - tym razem: Gnijąca panna młoda

This time without story - just a bracelet created as answer for Kreatywny Kufer's challenge called: Corpse Bride



wtorek, 12 sierpnia 2014

Satin on my hand

Kolejne atłasowe bransoletki. Połyskliwy materiał, wykończenie koralikowe... Polubiłam te wstążki- bardzo vintage i bardzo kobiece. Ja swoją noszę do białych koszul i bluzek, klasycznie.
Bransoletki na metalowej bazie najlepiej formować na szklance lub butelce i dopiero końcówki docisnąć do ręki, wtedy najładniej się prezentują, to taki mój sposób.


Another satin bracelets. Shiny material, beaded finish. I liked these ribbons - so vintage and so womanly. I wear my ones with white shirts or blouses, classic. Bracelets on the metal basis are the best to form on glass and only tips should be pressed to hand - it looks the nicest that way.

If you like what I do please leave the comment. Constructive criticism is also welcome.

piątek, 1 sierpnia 2014

Francuskie wstążki / French ribbons

Francuskie wstążki vintage zauroczyły mnie od pierwszego momentu; strojne, kolorowe, piękne. Docelowo nie wiem, do czego służą... Tak właściwie do czego można użyć wstążki, ktoś wie? Oprócz bukietu, oczywiście.
Kiedyś miałam kitki na pierwszomajowym pochodzie i pamiętam piękne białe kokardy, zadawałam wyjątkowego przodowniczego szyku w wieku 7 lat:)....
Ja wymyśliłam bransoletki, ciekawe, prawda? W oprawie z koralikowego haftu prezentują się szykownie i bardzo vintage. 

French ribbons have fascinated me for the very first moment: elegant, colored, beautiful. But I have no clue what is their apply. Does anybody know what can do with it? Except bouquet of course.
Once upon the time I had braids so I remember beautifl white ribbons - I looked awsome on 1st May parade when I was 7 :)
I have figured out bracelet made of ribbons - it's interesting, isn't it? With embroidery beading they look fashionable and vintage.




poniedziałek, 28 lipca 2014

bo lubię... / becasue I like it...

Powrót z urlopu..... I znowu codzienność. Żar leje się z nieba, ale próbuję coś zrobić.
Na urlopie kilka osób zadało mi pytanie, dlaczego robię biżutki- że też mi się chce, że też mam czas i takie tam.
Zawsze wtedy przypomina mi się córeczka kuzynki, która pytana o powód płaczu, szlochu i spazmów zawsze odpowiadała:
"Płaczę bo chcem, i lubię, i będę"........
Wielokrotnie w życiu to cytuję:)



Come back from holiday... And again the same days. It's heat outside but I'm trying to do something. During my holiday few people has asked me why I do my jewelry - they're surprised I just want to, I have time for it, etc.
I always ask such questions like my cousin's daughter. Asked when she was crying what was the reason of her tears she said: "Becasue I want to, and I like it, and I will do it."
I quote these words very ofter in my life :)

środa, 2 lipca 2014

Stan nie-ważkości

Jedno z pierwszych wspomnień z dzieciństwa: idę na spacer nad rzekę, piękny, słoneczny dzień. Tata prowadzi mnie za rękę a nad  Drawą frunie wielka ważka. I pamiętam mój całkowity zachwyt, zastygłam patrząc na to brzęczące cudo i wyszeptałam: "Tatus, samolot klasnoludków..."
Do dzisiaj ten owad ma coś w sobie, uwielbiam patrzeć na ważki. Zresztą moja córcia, Gutkiem zwana, patrzy z tym samym zachwytem a jednocześnie respektem na brzęczącego olbrzyma.

W wielu krajach uważana jest za symbol szczęścia i nieśmiertelności, chociaż bidula nie żyje za długo- ok 4 miesięcy.
W sztuce powtarza się w wielu motywach i sekwencjach. U mnie również - piękne są te ważkowate czeskie kaboszony.

One of first memories from my childchood: I went for the walk by the river, it was beautiful, sunny day. Daddy took me by the hand and there was a huge dragonfly over the Drawa river. I remember my total delight. I froze looking at that humming wonder and whispered: "Look Daddy, it's plane for the dwarfs".
To this day I like to look at this insect. Anyway my little daughter, called "Gutek", looks with the same admiration on humming giant.
In many countries dragonfly is considered as symbol of happiness and immortality, although this insect lives quite short - only 4 months.
In the art it repeats in many themes & sequences. For me also - these dragonfly, Czech cabochons are beautiful.