Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Birmingham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Birmingham. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 listopada 2019

Black Friday Sale 2019 Weekend

Zapraszam na Black Friday w moim sklepie Etsy -> https://etsy.me/2rUdJ1H. Już teraz można pomyśleć o świątecznym prezencie. Całość pięknie zapakowana, gotowa do umieszczenia pod choinką.
Wyprzedaż trwa do 1 grudnia 2019, 23:59 czasu UK.

Join Black Friday Weekend in my Etsyshop -> https://etsy.me/2rUdJ1H. It will help you in thinking about Christmas gift. My jewellery is a perfect idea for that - original and neat, packed in gift box is exactly what you look for!
SALE ends 1 December 2019 23:59 UK time.




sobota, 8 czerwca 2019

Dlaczego lubię akacje / The reason I like acacias

Akacje to wspomnienie dzieciństwa. Ogród babci, początek wakacji....Pamiętam przepyszne placki, które babcia smażyła z kwiatów akacji. Brzmi egzotycznie, ale to dość proste danie - gęste ciasto naleśnikowe, zanurzamy kwiatek i cyk na patelnię. Ależ to był przysmak. Babcia produkowała placuszki masowo, tyle chętnych było na ten przysmak. Od dzieciństwa właściwie ich nie jadłam...

Acacia is my childhood memory. Grandma's garden, beginning of summer holidays... I remember delicious fritters my grandma fried of acacia's flowers. Sounds weird, I know, but it's quite simple meal - in dense pancake batter we immerse acacia's flower and to the frying pan. It was soooooo delicious. Grandma used to make it i mass scale, there were so many kids waiting for that dainty. I haven't had it since that time...

Kiedy robiłam tę serię kolczyków, jakoś od razu przypomniały mi te kwiatki i ten smak.

When I was making this earrings collection I immediately reminded those flowers and that taste...





poniedziałek, 27 maja 2019

Ready for summer

Wiosna w UK w rozkwicie. Zimna, deszczowa, szara, ale innej nie będzie. Ja już zaczęłąm sezon letni - w kolorach. Uwielbiam lenie dodatki.
Jak się ubrać latem? Zdecydowanie kolorowo. Nawet do biura można dopasować kolorowe dodatki biżuteryjne czy torebkę w soczystym kolorze, która doda energii każdej stylizacji.

Spring in UK as usual. Cold, rainy, grey but that's what we have. But I have already started summer season - in colours. I love summer accessories.
What to wear in summer? Definitely colours. Even for office creations you can find coloured jewellery or purse in juicy colour which will bring energy to every outfit.













sobota, 16 marca 2019

Mother's Day

Dzień Matki coraz bliżej, z tej okazji polecam się uwadze i zapraszam do mojego sklepu Etsy- wyjątkowa biżuteria dla wyjątkowych osób. Specjalnie dla mam -10 procent rabatu na wszystkie wyroby, całość zapakowana w eleganckie pudełko, gotowa na prezent. Oferta ważna do 31 marca 2019. Kliknij i sprawdź!
Najbardziej pamiętam pierwszy prezent, który dałam Mojej mamie. Biżuteria oczywiście. Korale z pokrojonego i wysuszonego ziemniaka, pomalowane na czerwono. I mama nosiła tę wyjątkową ozdobę:).
Jak stare stare jest to święto? Sięga starożytności i kultu bogini Izydy, która była symbolem macieżyństwa. Kobieta zajmowała dość wysoką pozycję społeczną, ponieważ była fundamentem szczęśliej rodziny.

Mother's Day is coming. Due to that I invite to my shop at Etsy where you find special jewellery for special persons. There is 10% discount for all items in my shop, every item with organza bag, packed in decorated gift box. Offer ends on 31 March 2019. Just click and check!
I remember the most the first git I have aver given to my Mum. Jewellery of course. It was a necklace made of chopped and dried potato, painted red. And my Mum were wearing this unique stuff :)
How old has this day been celebrated? It started in ancient time and worshipping Isis goddess who was symbol of motherhood. Women occupied high social position as a foundation of a happy family.



Rownież w Grecji i Rzymie otaczano kultem kobiety-matki. W Grecji symbolem macierzyństwa była Reja,  Rzymie świętowano Hilaria na cześć bogini Cybele. 
Wikipedia podaje, że w XVII w Anglii  wprowadzono specjalnie wolną niedzielę, przeznaczoną na odwiedziny matki. Tradycja zaniknęła, ale odrodziła się w 1905 roku, kiedy ustanowiono Święto Dnia Matki, które zaczęto popularyzować. 
Obecnie na cały świecie jest dzień przeznaczony dla tej wyjątkowej osoby. 

Also in ancient Greece and Rome women - mothers had been worshipped. In Greece the symbol of motherhood was Reia, In Rome there were Hilaria days for celebration of Cybele goddess.
Wiki says that in XVII century people started celebrating Sunday as a day for visiting a mother. This tradition had gone but came back in 1905 when Mother's Day was finally set up and started being more and more popular.
Currently around the world there is a day dedicated to this special person - your Mummy.








niedziela, 27 stycznia 2019

Koralowo kolorowo / Coral colour

Koralowy odcień czerwieni ma zdominować modę wiosennego sezonu 2019. Bardzo się cieszę, bardzo lubię ten kolor. Ma w sobie to "coś" - dodaje kobiecości, urozmaica nawet nudne zestawienia kolorystyczne i co ważne- prawie do wszystkiego pasuje. Świetny do brązu, granatu, zieleni, szarości i żółtego, idealny z bielą i czernią. Jest bardzo kobicym kolorem, nie jest tak mocny jak róż czy czerwień ani tak wyrazistym, jak pomarańcz.
Odkąd Swarovski wsprowadził do swojej palety kolorystycznej light coral colour, bardzo często go używam. I wiem, że nie tylko mnie się podoba.

Coral shade of red is suppose to dominate women fashion in spring 2019. I'm glad of this, I like this colour very much. It has "this" - it adds femininity, makes even boring outfits more varied and - what is very important - goes well with almost everything. Looks great with brown, navy blue, green, grey and yellow, perfect with white and black. It's very feminine colour - it's neither so strong as pink or red nor so incisive as orange.
Since Swarovski added to their palette light coral colour I have used it very often. And I know I'm not the only one who likes it.








niedziela, 23 września 2018

The history of wedding fashion

Dzisiaj słów kilka o modzie ślubnej, która od czasów starożytnych ewoluuje, zmieniają się dodatki i fasony, ale suknia wciąż stanowi najważniejszy element uroczystości ślubnej.
Suknia nie musi być biała. Zresztą wielu epokach i kulturach wcale biała nie była. Dominującą rolę odgrywała tkanina i drogie dodatki a nie kolor. Właściwa moda ślubna zaczyna się w okolicach średniowiecza. Ponieważ właśnie wtedy zaczęto szyć stroje specjalnie na tę okazję. Czyli suknia nie była to ta pierwsza bardziej elegancka wyjęta z szafy - ale strojna, bardzo droga, szyta na miarę i praktycznie jednorazowa). Nie biała - ten kolor symbolizował smutek i niepowodzenie. 
Wzmianki o pierwszej sukni pochodzą z ok 1308 roku, odtworzono jej wygląd (Isabel of France):

Today few words about wedding fashion, which has evaluated since ancient time, accessories and cuts have changes but dress still has been the most important element of wedding day.
Wedding dress does not have to be white. Besides in mane cultures and ages it wasn't white at all. Main role was featured by fabric and expensive accessories, not colour. The wedding fashions started about Middle Ages because then it started making costumes especially for that day. Dress wasn't regular one, just taken from the wardrobe but elegant, very expensive, tailor-made and usually one-off. Not white - that colour meant sorrow and failure. 
First info about wedding dress comes from approx 1308, it's look has been recaptured (Isabel of France below)
Z czasem zaczęto coraz większą uwagę przywiązywać nie do wyglądu ale komfortu Panny Młodej. Po pierwszej wojnie nastąpił prawdziwy boom w modzie ślubnej - suknie zaczęto skracać, eksperymentować z dodatkami i gorsetami, które nie były najwygodniejsze w użyciu. Do mody zaczęto wprowadzać tkaniny lekkie i zdobne - tiul, koronki, jedwab. 
Biały kolor sukni wszedł do łask w 1840 roku - królowa Wiktoria poślubiła Alberta i rozpoczęła nową modę ślubną. 

Later people started pointing more and more attention not to Bride's look but to her comfort. After First World War there was real boom in wedding fashion - dresses started being shorter, it started experimenting with accessories and corsets which in fact weren't too comfortable in use. New, light and elegant fabrics were introduced to a fashion: tulle, laces, silk.
White colour came up in 1840 when Queen Victoria married Albert starting new wedding dress approach.

Rozpoczęła się epoka białej sukni, ten kolor symbolizował bogactwo i status społeczny, a nie jak niektórzy uważają czystość i niewinność (tę symbolikę przypisywano niebieskiemu). 
Współczesność przyniosła modę mini. Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte to nadal biała suknia, ale w wersji mini. Jedna z najsłynniejszych: Mia Farrow i Frank Sinatra:

The white dress age hast started, this colour typified riches and social status, not purity or innocence like some people thinks (this symbolism was assigned to blue).
Modernity has brought mini. 60's and 70's were still with white dress but in mini version. One of the most famous: Mia Farrow marrying Frank Sinatra (below).

Po epoce mini zaczęto wprowadzać fazę smukłości, długości, moim zdaniem jedne z najciekawszych trendów, dodawały pannie młodej stylu i klasy. Za jedną z najpiękniejszych w latach 90-tych uważana była suknia Caroline Kennedy:

After mini times it started introducing slenderness, length, in my opinion one of the most interesting trends as they added style and look to bride. The one of the most beautiful wedding dress of 90's was Caroline Kennedy's one (below).


Rożne style i fasony, różne dodatki...Generalnie ma to być wyjątkowy dzień i tak ma się czuć Panna Młoda.
Moim zdaniem biżuteria soutache idealnie wkomponowuje się w stylistykę ślubną. Dodaje wyrazistości, lekkości i stylu. Różne kolory kolczyków pięknie łączą się z kolorystyką kwiatów w bukiecie czy elementów stroju Pana Młodego. To właśnie od stylizacji ślubnej zaczęła się moja przygoda z soutachem. Tak bardzo zachwyciły mnie kolczyki ślubne (granatowe) jako dodatek do ecru sukni, że sama postanowiłam zrobić takie cudo. Co prawda nie dla siebie, ta uroczystość daaaawno za mną. ale wiem, że miałam ten zaszczyt przygotować dodatki dla kilku Panien Młodych. Serdecznie pozdrawiam)
Moje propozycje kolczyków ślubnych:

Different style, cuts, accessories... Generally it's meant to be special day and it's the way how bride should feel.
In my opinion soutache jewellery fits perfectly in wedding style. It ads visibility, lightness and style. Different colours of earrings beautifully combines with colours of flowers in bouquet or parts of groom's outfit. My soutache journey has started from wedding styling. I was so impressed by wedding navy blue earrings mixed with ecru wedding dress that I decide to make such marvels on my  own. Well, not for me, it's been a looooong time since I had my wedding but I've had opportunities to make wedding accessories for several brides. All the best for you Ladies! 
And my wedding earrings proposal:








sobota, 5 maja 2018

Dziwny jest ten świat / Strange is this world

Dzisiaj trochę o tym, czym potrafimy zadziwić Anglików. Wiedza zaczerpnięta trochę z internetu, ale również z obserwacji i rozmów z sąsiadami i angielskimi przyjaciółmi.

1. Absolutnie zadziwiające są dla nich kapcie jako obuwie domowe. Tutaj zazwyczaj chodzi się po domu w butach, w gościach bywa różnie. Część osób preferuje paradowanie w skarpetkach a część woli jak goście nie zdejmują butów. U nas - kapciuszki obowiązkowo dla każdego.
Zawsze mam w torebce drugą parę balerinek;)

2. Fenomen pojedynczej polskiej kanapki, czyli sam dół - to takie niewygodne:). Angielski sandwich zawsze ma klapkę.

3. Sto lat, czyli odpowiednik popularniej urodzinowej piosenki "Happy...". Tu typowo urodzinowej, bo tylko wtedy się ją śpiewa. U nas dobra jest każda okazja - urodziny, dyplom, awans i co kto chce. Oczywiście jest różńica w tłumaczeniu tekstu, ale przy innych okazjach wystarczają życzenia, niekoniecznie śpiewy.

4. Całowanie kobiety w rękę-obcej kobiety w niekoniecznie czystą rękę. W Polsce absolutna kurtuazja i wręcz konieczność w wielu sytuacjach.

5. Karmienie przy każdej okazji- czy to sąsiedzkie odwiedziny, mała wizyta czy plotki- zawsze jedzenie wjeżdża na sół, nie wyobrażamy sobie że ktoś może być najedzony i nie mieć chęci, wręcz nas to obraża....

6. Słowo muszę tak u nas powszechne - muszę ugotować obiad, bo będą goście, muszę posprzątać, musze zrobić. Anglik wielu rzeczy nie musi i ma luz. Trochę bałaganu nie zabija, obiad można kupić na wynos - nie ma muszę. Co podziwiam i tego się uczę.

A w mojej biżuterii czas na szarość - uniwersalna, ciekawa, piękna...



Today something about what Polish habits surprise English. Knowledge taken partially from internet but also from observation and discussion with neighbours and English friends.

1. Absolutely surprising for Brits are slippers as home footwear. Here usually you stay at home with your shoes, it's different when you visit someone. Some people prefers walking staying in socks, some - when you guests don't take shoes off. In Poland - slippers are obligatory for everyone. I always have spare part ballet shoes in my purse :)

2. Single sandwich phenomenon - only bottom part - so uncomfortable :) English sandwich always has a flap :)

3. "Sto lat" ("Hundred years") so Polish version of "Happy Birthday". But birthday is not only event to sing this song. In Poland every event is good to sing "Sto lat": birthday, promotion, wedding. Universal song :)

4. Kissing woman's hand - even if woman is not known before and when hand is not fully clean :) Old Polish tradition, not so popular now but still present.

5. Feeding your guests every event - doesn't matter if it's only neighbours party, visit friends not seen for years or weekly meetings. Food always lands on the table, it's impossible even to imagine that someone can be fed up, doesn't want to eat - it's almost an affront...

6. So common word "I must" - I must cook dinner because somebody will come, I must clean house, I must this, I must that. English people seem not must to do a lot of things and they're cool with that. A little mess doesn't kill, dinner can be delivered - I must nothing. I admire that and still learn.

piątek, 13 kwietnia 2018

Rain, rain, go away

Angielska pogoda nie rozpieszcza. Plucha mieszcza się z ulewą, czasami pada trochę mniej, ale pada. W ogrodzie prawie Wenecja: woda wylewa się z doniczek, wszystko bure i rozmiękłe. Od Bożego Narodzenia na palcach mogę policzyć dni bezdeszczowe, a słoneczne były dwa. Zaczynam łapać depresję i już nawet zastanawiam się nad solarium- no lampa, ale namiastka słońca.
Zamiast tego tworzę kolorki. I bardzo tęsknię za słońcem. Urlop w sierpniu ale już sobie obiecuję że ani chwli nie spędzę w domu czy hotelu, będę łapać promienie i produkować melaninę oraz wcinać lody. Pojadę do Taty, położe się na słonecznej działce, będę słuchać pszczół i wcinać wytarte rękawem świeże marchewki, porzeczki, zielone groszki i popijać zsiadłym wiejskim mlekiem. Koniec końców wyobrażam sobie koniec tego obżarstwa :) :) Ale co tam.

English weather does not spoil us. Rain for most of time, sometimes more, sometimes less but it rains in general. In the garden - almost Venice: water spilled out of flowerpots, everything is drab and soggy. I can count on one hand's fingers how many days without rain we've had since Christmas (and we've had only 2 really sunny days since then). I've started having doldrums and even started thinking about solarium - you know: lamp as poor substitute of sun.
Instead of this I've been creating colours. And miss sun very much. I'll have holiday in August but I'm ready to say I will not spend any single day at home or hotel. I'm going to catch every single sunlight and produce melanin. And eat lot of ice creams. Before holiday I'll go to my Dad, lie down at sunny garden, listen to bees and eat fresh carrots (only dried off with sleeve), green peas and drink milk. However I can imagine the end of this gluttony :) but who cares.


A teraz radosna dla mnie wiadomość - poniższe dwie pary granatowych kolczyków sprzedały się tego samego dnia, którego je wystawiłam (w tym jedne do Australii!). Ogólnie w ciągu ostatnich 2 tygodniach 5 rzeczy znalazło nowych właścicieli! Jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa!

And good news - two pairs of blue earrings below have been sold the same day I published them (one of them to Australia!). Generally five items have found new owners for last two weeks! I'm so happy of that!


A te dwie pary poniżej wciąż są dostępne - zapraszam do mojego sklepu na Etsy.
And these two pairs below are still available - feel invited to my Etsy shop.

sobota, 24 marca 2018

Koloroterapia / The colour therapy

Dzisiaj o koloroterapii. Wierzyć, nie wierzyć??
Bardzo wierzę w naturalną medycynę, bardziej niż w koncerny farmaceutyczne. Wierzę w działanie ziół, olejki, naturalne kosmetyki. Sama robię kremy do ciała, balsamy, różne maziaje....Więc dla czego nie wierzyć w moc kamieni czy kolorów? Jak mówią w każdej bajce ziarno prawdy. Może niekoniecznie kolor odmieni moje życie :) ale z pewnością ma wpływ na samopoczucie. 
Dlaczego w sypialni dominuje niebieski lub biały? Bo właśnie te kolory wyciszają i uspokajają.
Czerwony pobudza do działania, a hit tego sezonu czyli fiolet ma znaczenie mistyczne i bardzo pozytywnie wpływa na system nerwowy.
Jeden z moich ulubionych kolorów to różowy. Bardzo lubię jego odcienie, szczególnie koralowy, ale niestety różowy- wycisza  i pobudza apetyt. I wreszcie wiem, czemu nigdy nie mogę schudnąc ale zawsze jestem optymistką... :)

Wiosna musi być kolorowa!

Today few words abour colour therapy. To believe or not to believe??
I believe a lot in natural medicine, more than in pharmaceutical companies. I believe in herbs, oils, natural cosmetics. I make body creams, balms, other stuff... So why shouldn't I believe in power of stones or colours? People says: there is a grain of truth in every fairy tale. Colour may not change my life but definitely impacts a frame of mind.
Why bedrooms are mostly white or blue? Because exactly these colours make you calm. Red colour makes you active. Number 1 of this season - purple - has mystic meaning and impacts nervous system well.
My favourite colours is pink. I love its shades, especially coral ones but unfortunately - pink calm you down and whets. And finally I know why I can't lose weight but I'm always optimist anyway... :)

Spring must be colourful!