Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soutache art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soutache art. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 kwietnia 2018

Rain, rain, go away

Angielska pogoda nie rozpieszcza. Plucha mieszcza się z ulewą, czasami pada trochę mniej, ale pada. W ogrodzie prawie Wenecja: woda wylewa się z doniczek, wszystko bure i rozmiękłe. Od Bożego Narodzenia na palcach mogę policzyć dni bezdeszczowe, a słoneczne były dwa. Zaczynam łapać depresję i już nawet zastanawiam się nad solarium- no lampa, ale namiastka słońca.
Zamiast tego tworzę kolorki. I bardzo tęsknię za słońcem. Urlop w sierpniu ale już sobie obiecuję że ani chwli nie spędzę w domu czy hotelu, będę łapać promienie i produkować melaninę oraz wcinać lody. Pojadę do Taty, położe się na słonecznej działce, będę słuchać pszczół i wcinać wytarte rękawem świeże marchewki, porzeczki, zielone groszki i popijać zsiadłym wiejskim mlekiem. Koniec końców wyobrażam sobie koniec tego obżarstwa :) :) Ale co tam.

English weather does not spoil us. Rain for most of time, sometimes more, sometimes less but it rains in general. In the garden - almost Venice: water spilled out of flowerpots, everything is drab and soggy. I can count on one hand's fingers how many days without rain we've had since Christmas (and we've had only 2 really sunny days since then). I've started having doldrums and even started thinking about solarium - you know: lamp as poor substitute of sun.
Instead of this I've been creating colours. And miss sun very much. I'll have holiday in August but I'm ready to say I will not spend any single day at home or hotel. I'm going to catch every single sunlight and produce melanin. And eat lot of ice creams. Before holiday I'll go to my Dad, lie down at sunny garden, listen to bees and eat fresh carrots (only dried off with sleeve), green peas and drink milk. However I can imagine the end of this gluttony :) but who cares.


A teraz radosna dla mnie wiadomość - poniższe dwie pary granatowych kolczyków sprzedały się tego samego dnia, którego je wystawiłam (w tym jedne do Australii!). Ogólnie w ciągu ostatnich 2 tygodniach 5 rzeczy znalazło nowych właścicieli! Jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa!

And good news - two pairs of blue earrings below have been sold the same day I published them (one of them to Australia!). Generally five items have found new owners for last two weeks! I'm so happy of that!


A te dwie pary poniżej wciąż są dostępne - zapraszam do mojego sklepu na Etsy.
And these two pairs below are still available - feel invited to my Etsy shop.

sobota, 18 lutego 2017

Amazonit / Amazonite

Tym razem oprawiłam w sutasz amazonit - minerał w pięknym zielonkawo-turkusowym kolorze. Nazwa sugeruje występowanie, ale w tym przypadku nic bardziej mylnego. Właśnie w Amazonii on nie występuje. Nazwę zawdzięcza tylko legendzie o Amazonii. Najczęściej występuje w USA, Indiach i na Uralu, ale zaklasyfikowany jest jako minerął rzadko występujący.
W starożytności kamień ten nazywano "kamieniem młodości" i przypisywano mu właściwości odmładzające. W Indiach popularne są np masaże amazonitem - krem nakłada się na kamień i tym masuje twarz, dekolt i dłonie, ponieważ równoważy gospodarkę wapniową. Tego sposobu nie stosowałam, ale podaję za Wikipedią:)

This time the stone I have bound with soutache is amazonite - a mineral in beautiful green-turquoise colour. Name may suggest where you can find it but it this time this connotation is absolutely wrong. There is no amazonite in Amazonia. Its name comes from a legend of Amazonia. It's found the most often in USA, India and Ural (Russia) however it's classified as a rare mineral.
In an ancient times this stone was called "stone of youth" and believed in its rejuvenating attributes. An amazonite massage is very popular in India - cream is dished out on stone and it's used to massage face, neckline and hands because it balances out calcium farming. I have never used it this way but I'm just following Wiki :)

 

niedziela, 8 stycznia 2017

Kilka słów o jaspisach / Few words about jaspers

Ostatnio urzekły mnie jaspisy krajobrazowe. Piękne kamienie, które przypominaja miniaturowe obrazki. Jaspis ma wiele odmian i kolorów, ale własnie te piaskowe brązy podobają mi się szczególnie. Jaspisowi przypisuje się uspokajającą moc, podobno pomaga przezwyciężać stres. Faktycznie pracując nad ostatnim z trzech naszyjników czułam się wyjątkowo spokojnie, ale to może dzięki temu, że skończyły się ferie i córcia w przedzkolu :)

I've been entranced by picture jaspers. Beautiful stones looking line miniature pictures. A jasper has a lot of strains and colours, but these sand ones I like the most. People says that jasper can calm you down, can beat a stress. In fact working on the last of three necklaces I was feeling unusually quietly - but maybe because that break was over and my daughter has come back to a nursery :)





sobota, 12 listopada 2016

Krótka historia sutaszu / A short soutache history

Krótka historia haftu sutasz. Niektórzy mówią, że sięga początków odkrycia jedwabiu, jednak najbardziej popularny stał się w XVII wieku. Tą techniką zaczęto zdobic mundury w całej Europie, później również stroje, ukrywając szwy. Najbardziej znany był we Francji, co ciekawe w chwili obecnej właśnie tam jest bardzo rzadko stosowany, a biżuteria wykonana tą techniką mało znana.  
Obecnie przeżywa swój renesans we wzrornictwie przemysłowym, wykorzystywany do zdobienia elskluzywnych tkanin, torebek, a także biżuteri. 
Jak powinien być zrobiony? Bez grama kleju i bardzo starannie. Inaczej się wtedy nosi, inaczej wygląda, ma inną trwałość. Czy jest trwały - tak, odpowiednio używany. Całość powinna być impregnowana, starannie wykonana, zszyta. I tak właśnie tworzę moje wyroby. Jak nie wierzycie - sprawdźcie :)

A short soutache history. People says that it's known since time when silk was discovered, but the most popular became in Europe in XVII century. This technique was used to decorate uniforms (to cover stitches). It was the most known in France - however now this technique is very seldom used and jewellery made this way is barely known there. Nowadays it has become popular again in industrial design, used to adorn exclusive fabric, purse and jewellery as well.
How soutache should be made? With no glue and very neatly. It look nice then, it's lasting - but only if it's used properly. It should be impregnated, made neatly, sewn well. This is how I make my items. Check if you don't believe :)

Najnowszy naszyjnik dostępny w moim sklepie na Etsy:
The latest necklace available in my shop  at Etsy 



Oraz naszyjnik zrobiony dla pewnej miłej Pani prowadzącej super bloga :)
And the necklace made for one nice Lady who writes this super blog :)






niedziela, 6 listopada 2016

Listopad / November

Listopad w Polsce to miesiąc wspomnień.
Też pozwolę sobie wspomnieć - jedną z moich ulubionych wokalistek. Piękny głos i niezwykła charyzma. Miałam szczęście widzieć jej koncert na żywo pewnego listopadowego wieczoru we Wrocławiu. Zrobił na mnie takie wrażenie, że pamiętam go do dziś. To chyba jedyna artystka, która podczas koncertu miała przerwę na papierosa (na scenie oczywiście!) i nikomu to nie przeszkadzało!




November in Poland is a month of memories.
Let me also recall something - one of my favourite singer. Beautiful voice and amazing charisma. I was lucky to see her show live one November evening in Wrocław. It impressed me a lot, I still remember it. It was I guess the only singer who had cigarette brake (on stage of course!) and no one did not mind!

A u mnie listopadowe nowości.
And my November novelties: