Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bracelet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bracelet. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 maja 2021

My wedding jewellery

    Stęskniona normalności postanowiłam zrobić kilka rzeczy typowo occasion. Sezon ślubny ruszy, będzie w czym wybierać. To ostatnie momenty, kiedy wykorzystuję kryształy Swarovski. Niestety nie będa już produkowane... Wielka szkoda, ich blask jest niezastąpiony, pracuję na ich kryształach właściwie od początku mojej przygody z rękodziełem, czyli siódmy rok.  Niestety pora powiedzieć: było miło, ale się skończyło... Mam nadzieję, że znajdę coś, co będzie równie interesujące. 

    Ślubna biżuteria nie zawsze musi być dokładnie pod kolor sukienki. Można ją dopasować do koloru butów, pasa ślubnego czy bukietu. Biżuteria sutasz daje możliwość stworzenia własnej, niepowtarzalnej kreacji na ten wyjątkowy dzień.


    Missing a normal life I've decided to create few occasion items. Weeding season should start soon, therefore I need to prepare something to pick in my Etsy shop. These are the last moments when I can us Swarovski crystals - unfortunately they won't be produced anymore... What a pity! Their shine is unrepeatable, I've worked using them in fact since the beginning of my adventure with soutache - seventh year. And now it's time to say: it was great journey but it's over. I hope I'll find something new, as exciting as crystals.

    Wedding jeweller doesn't have to be aligned with wedding dress colour. It can be matched to shoe colour, wedding belt or wedding bouquet. Soutache jewellery give a possibility to create your own, unrepeatable creation for this special day!
















niedziela, 5 listopada 2017

Christmas time, mistletoe and wine...

W sklepach zaczyna się szał świąteczny. Już widzę choinki, reniferki - a dopiero co zniknęły dynie. Oki, trzeba iść za ciosem - już sama zrobilam ciasto na  piernik, ponieważ dobry piernik musi odleżeć. Uwielbiam staropolski, aromatyczny, pachnący piernik - i milion maluszków pierniczków w święta. Nawet nie wiem, co lepsze - zapach czy smak. 
Samo ciasto musi poleżeć 4 tygodnie surowe, potem podobny czas dojrzewa po upieczeniu. 
Ja również otwieram sezon świąteczny. Zapraszam do kontaktu, pytań: 
- na blogu, 
Facebook
Instagram
Twitter
- e-mail emkajewellery@hotmail.com
Używając kuponu CHGIFT otrzymacie rabat 15% na zakupy powyżej 25GBP - kupon ważny od dziś do 19 listopada 2017. Wszystko jest pięknie zapakowane w ozdobne pudełko, do tego woreczek na biżuterię - nie ma lipy ;) Gotowy prezent - niebanalny i  piękny!

Christmas sale time has already started at shops. I've already seen Christmas tree, reindeer - even if pumpkins have just disappeared. 
I've been following it too - I have made a base for Gingerbread because good Gingerbread has to wait some time before it's made. I love traditional Polish aromatic Gingerbread - and million smaller ones. I don't even know what's better - taste or smell.
The raw base has to wait 4 weeks, the similar time it needs after it's baked. 
I'm opening Christmas season too. Feel free to contact me, ask questions:
- here on my blog,  
Instagram
Twitter,
- e-mail emkajewellery@hotmail.com. 
Using code CHGIFT you'll get 15% discount for all purchase above 25GBP - coupon is valid from now to 19 November 2017. Every item is beautifully packed in fancy box with additionally organza bag - full service :) Prepared gift - unusual and beautiful!




niedziela, 24 września 2017

Jesień w moim ogrodzie / Autumn in my garden

Jesień w moim ogrodzie. Już widzę kolorowe liście, jarzębina ma korale, na zdjęciach z Polski wysyp grzybów. Zazdroszczę, uwielbiam zbierać, jeść, wąchać. W Anglii nie wolno zbierać grzybów i chyba poza pieczarkami inne nie są popularne. Gdzieś widziałam kurki, ale generalnie  są rzadkością.
 Córcia zaczęła szkołę, moja mała dziewczynka.....Tutaj trochę wcześniej niż w Polsce. Pięciolatka jest już gotowa do bycia uczniem. Cieszę się. I smutno mi.
Ostatnio fascynują ją zwierzęta. Oglądamy książki o pieskach i córcia zachwycona pyta o rasy:
-Co to za piesek mamusiu, jaka rasa?
-Pudel córeczko
-Ha ha ha przecież pudel to na buzię się nakłada mamusiu!

Trochę nowości  w moim Etsy sklepie

Autumn in my garden. I see coloured leaves, rowan berry has fruits, and pictures from Poland shows lot of mushrooms. I envy, I love to collect mushrooms, eat then, feel the smell. It's not allowed to collect mushrooms in UK and I guess (except champignon mushroom) they're not so popular. I've seen chanterelle but generally it's really rarely to see them here.
My daughter has started school, my little girl... Here it's slightly earlier than in Poland. 5 yo is ready to be a student. I'm happy. And I'm sad.
She's been fascinated with animals recently. We've watched books about dogs and my daughter, delighted, asked what a breed it was:
- Mummy, what is this dog's breed?
- It's a poodle Honey.
- Ha ha ha, powder is not a dog, you put it on your face when you do your make-up Mummy!
(In Polish poodle and powder sounds very similar - especially when it's told by a kid).

Some new stuff in my shop at Etsy.











niedziela, 3 września 2017

Walia - moja miłość / Wales - my love / Cymru - fy nghariad

     Czasem nie mogę się nadziwić, jak bardzo wszystko potrafi się zmieniać. Z ludzką naturą włącznie. Jak popatrzę wstecz - byłam wybitnie miejska. Studia i praca w stolicy. Zawodowo - zawsze w tłumie, w korporacji, między ludźmi i czułam się jak ryba w wodzie. Tak bardzo się to zmieniło.
Teraz chciałabym mieszkać na wsi, wyglądać przez okno na "Wichrowe Wzgórza", albo może morze:)
Znowu byliśmy w Walii (w języku walijskim - Cymru). Uwielbiam to miejsce. Wzgórza, doliny, owieczki i spokój. Język co prawda brzmi tajemniczo jak z Tolkiena, ale klimat cudowny.
Barmouth. Miesce przepiękne, malutkie domki, klimatyczne uliczki, po jednej stronie góry, po drugiej Morze Irlandzkie. Ludzi dużo, ale i tak mniej niż w Juracie. Mogłabym być tam sama i podziwiać. Mąż zmęczony zachwytami zadał mi jedno pytanie - co tam robić???
No ja biżuterię, On mógłby być pasterzem. Myślę, że w necie jest dużo na ten temat:)

Zdjęcie autorstwa mojego męża / Photo by my husband.

     Sometimes I can't get over how everything changes, including human nature. When I look behind - I use to be very urban. I used to study and work in capital city. Professionally - always in crowd, company, between people I used to be like kid in a candy store. It has changed so much. Now I'd like to live in a village, look through a window at "Wuthering Heights" or maybe at a sea :)
We have been in Wales (or Cymru) again. I love this place. Hills, valleys, seeps and calm. Although language seems mysteriously like from Tolkien's book but vibe is wonderful.
Barmouth. Incredible place, small houses, vibe streets, mountains at one side and Irish Sea at the second. Lot of people but less than in Jurata anyway. I could be there alone and just admire. My husband, tired with my fascination asked 1 question: what to do here???
Well, I could make my jewellery there. He could be a shepherd. I guess he can find a plenty of info about this on website :)







"Differences between the English and the Welsh" By Lloyd Davies :)

piątek, 9 grudnia 2016

Z powrotem (po chorobie) / Back on track (after illness)

Niestety mam przerwę w pisaniu. Właściwie we wszystkim... Chroba dosłownie przykuła mnie do łóżka. Siedziałam przy śniadanku i kawce, odpisywałam na maile i z krzesła juz nie wstałam. Udało mi się ześliznąć na podłogę.
Na piętro, do sypialni, wczołgałam się po 2 dniach. Ale leki już działają, czuję się lepiej. Jak cudownie być zdrowym, usmażyć naleśniki, umyć sama  głowę... Doceniasz rzeczy, które normalnie nie są zauważalne.
Szczęście w nieszczęściu - na czas zrobiłam wszystkie zamówienia jeszcze przed chorobą. Fotki umieszczam.
Zdrowia wszystkim życzę!!!
P.S.
I mam najlepszego męża pod słońcem! :)

I have had a break in writing. In everything actually... I have been bedridden. I was sitting during a breakfast, drinking coffee, responding e-mails and I realized I could not stand up from a chair. All I could do to to slide down on the floor.
To my bedroom on the first floor I crawled after 2 days. But drugs have been working, I feel much better. It's so wonderful feeling to be well, do pancakes, wash my head on my own... You appreciate things not seen in daily routine.
A blessing in disguise - I had finished all orders before my illness. Photos below,
I wish you all to stay well!!!
P.S.
And I have the best husband on the world!!! :)






niedziela, 7 sierpnia 2016

Leniuchowanie w ogrodzie / Lounging in a garden

Dzisiaj krótko - nowości. Dodaję zdjęcia i lecę łapać promienie słońca. Taka pogoda nie zdarza się tu często. Idealna na niedzielne leniuchowanie w ogrodzie:)

Very briefly today - the latest news. I'm uploading photos and goint to catch rays of a sun. The weather like today does not happen here too often. It's a perfect weather for lounging in a garden :)




niedziela, 31 lipca 2016

A może zrobić zestaw? / Should I make a jewellery set?

Już na początku zaznaczam - kiedyś pisałam, że nie lubię komplecików. Potwierdzam to. Nie lubię, jeśli są strojne, poszczególne elementy są bogate, widoczne i rozbudowane. Wtedy się to prezentuje dobrze - ale oddzielnie. Szczególnie w biżuterii sutasz łatwo jest o papuzi efekt.
Mój zestaw starałam się zrobić stonowany - bransoletka jest strojna, ale kolczyki delikatne. Odnoszą się do kolorystyki, ale nie przytłaczają. Taką mam nadzieję:)

From the very beginning - once I have said I didn't like sets. I confirm it. I don't like if they're fancy, every element is prominent and complex. Then it looks well - but only separately. Especially in soutache jewellery it's really easy to do "parrot effect".
I tried to make my set soft - bracelet is conspicuous but earrings are gentle, related to colours but do not overwhelm. At least I hope so :)






sobota, 5 marca 2016

Tropical Forest series

Podjęłam się zrobienia bransoletki. Ze wszystkich ozdób właśnie bransoletek zrobiłam najmniej - są niezwykle pracochłonne, spędzam nad nimi około dwukrotnie więcej czasu niż nad naszyjnikiem. Ale jak zaczęłam, to siłą rozpędu zrobiłam dwie. Spodobało mi się:)
Seria Tropical Forest - nasycone kolory zieleni, pomarańczu, odrobina żółtego.

I've taken the challenge of making bracelet to order. From all my jewellery I've done bracelets the least - they're extremely laborious, I spend twice more time making a bracelet than a necklace. But I started and I have done done two in the row. I like it a lot :)
The Tropical Forest series - a saturated colours of green, orange, a little yellow.












niedziela, 2 listopada 2014

Kolejne wyzwanie Kreatywnego Kufra / Kreatywny Kufer's another challenge



Bransoletka  powstała w odpowiedzi na wyzwanie Kreatywnego Kufra - tym razem: Gnijąca panna młoda

This time without story - just a bracelet created as answer for Kreatywny Kufer's challenge called: Corpse Bride



wtorek, 12 sierpnia 2014

Satin on my hand

Kolejne atłasowe bransoletki. Połyskliwy materiał, wykończenie koralikowe... Polubiłam te wstążki- bardzo vintage i bardzo kobiece. Ja swoją noszę do białych koszul i bluzek, klasycznie.
Bransoletki na metalowej bazie najlepiej formować na szklance lub butelce i dopiero końcówki docisnąć do ręki, wtedy najładniej się prezentują, to taki mój sposób.


Another satin bracelets. Shiny material, beaded finish. I liked these ribbons - so vintage and so womanly. I wear my ones with white shirts or blouses, classic. Bracelets on the metal basis are the best to form on glass and only tips should be pressed to hand - it looks the nicest that way.

If you like what I do please leave the comment. Constructive criticism is also welcome.

piątek, 1 sierpnia 2014

Francuskie wstążki / French ribbons

Francuskie wstążki vintage zauroczyły mnie od pierwszego momentu; strojne, kolorowe, piękne. Docelowo nie wiem, do czego służą... Tak właściwie do czego można użyć wstążki, ktoś wie? Oprócz bukietu, oczywiście.
Kiedyś miałam kitki na pierwszomajowym pochodzie i pamiętam piękne białe kokardy, zadawałam wyjątkowego przodowniczego szyku w wieku 7 lat:)....
Ja wymyśliłam bransoletki, ciekawe, prawda? W oprawie z koralikowego haftu prezentują się szykownie i bardzo vintage. 

French ribbons have fascinated me for the very first moment: elegant, colored, beautiful. But I have no clue what is their apply. Does anybody know what can do with it? Except bouquet of course.
Once upon the time I had braids so I remember beautifl white ribbons - I looked awsome on 1st May parade when I was 7 :)
I have figured out bracelet made of ribbons - it's interesting, isn't it? With embroidery beading they look fashionable and vintage.




poniedziałek, 28 lipca 2014

bo lubię... / becasue I like it...

Powrót z urlopu..... I znowu codzienność. Żar leje się z nieba, ale próbuję coś zrobić.
Na urlopie kilka osób zadało mi pytanie, dlaczego robię biżutki- że też mi się chce, że też mam czas i takie tam.
Zawsze wtedy przypomina mi się córeczka kuzynki, która pytana o powód płaczu, szlochu i spazmów zawsze odpowiadała:
"Płaczę bo chcem, i lubię, i będę"........
Wielokrotnie w życiu to cytuję:)



Come back from holiday... And again the same days. It's heat outside but I'm trying to do something. During my holiday few people has asked me why I do my jewelry - they're surprised I just want to, I have time for it, etc.
I always ask such questions like my cousin's daughter. Asked when she was crying what was the reason of her tears she said: "Becasue I want to, and I like it, and I will do it."
I quote these words very ofter in my life :)