Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2017

Hiszpańskie impresje :) / Spanish impression :)

Wakacje w tym roku pozostawiły małe rozczarowanie - być może zeszłoroczne podniosły poprzeczkę za wysoko :) Po cudownym czasie na Majorce w zeszłym roku zdecydowaliśmy się ponownie na Hiszpanię - niestety z racji godziny wylotu Majorka nie wchodziła w grę. Nasz wybór padł na Costa Brava - bo wylot dogodny, blisko do Barcelony, opinie pozytywne. No i niestety się nie udało. Morze było zimne, plaża kamienista, otocznie niehiszpańskie (sklepy z sushi, pamiątkami ze wszystkich stron świata, z egzotycznym jedzeniem), a na koniec zatrucie od hotelowego jedzienia. Szkoda - na Costa Brava raczej już nie wrócę... Za to Barcelona- miłość od pierwszego wejrzenia!!! Tam wrócę z pewnością.
W międzyczasie popełniłam kilka nowych rzeczy, zdjęcia poniżej.
P.S
Jak mówi mąż - jaki by urlop nie był, zawsze lepiej niż w pracy :)

Holiday this year has left us with a disappointment - it might be that the previous year has set up an expectations level too high :) After great time on Majorca last year we have decided to go to Spain again - unfortunately because of take off time Majorca could not be considered. We chose Costa Brava - because time was OK, close to Barcelona, good opinions. And unfortunately it didn't work. Sea was cold, beach full of stones, surroundings not Spanish (sushi shops, souvenirs from around the world, exotic food) and we finished with food poisoning. It's a pity - I will rather not come back to Costa Brava. But Barcelona - love from a first sigh!!! I will definitely come back there.
In the meantime I have made few new things, photos below.
P.S.
As my husband says - it's no matter what holiday was, it was better than being at work anyway :)














sobota, 17 września 2016

Wspomnienia z Majorki / Memories from Majorca

Powrót do domu z wakacji. Zawsze jest mi smutno, bo już nie będzie lazurów i błękitów za oknem, beztroski i pływania, PŁYWANIA...W sumie dla mnie wakacje do tego mogą się ograniczyć.
Uwielbiam ciepłe morze i zawsze na wakacjach mam jedną myśl - zamieszkajmy tu! Das się zrobić mówi mąż, ale raj na codzień przestaje być rajem. No prawda.
Majorka piękna, fotki dołączam.

Ale najpierw nowe kolczyki zrobione przed / po urlopie.

Coming back from holiday. I'm always sad because there will be no azures seen through a window, carefree and swimming, SWIMMING... In all holiday for me can be limited to swimming. I love warm see and during every holiday I have I thought - let's take up residence here! My husband says that it can be done but paradise available every single day is no paradise anymore. And it's true.
Majorca is beautiful, I'm attaching some pictures below.

But first the new earrings made before / after holiday.














piątek, 22 lipca 2016

I po urlopie / The holiday is gone

Minęło tak szybko. Kocham moje rodzinne strony. Tyle wspomnień, znajomych osób, miejsc, smaków...Moje serdeczne koleżanki jeszcze z podstawówki, które zawsze się cieszą z naszych spotkań. Pojezierze Drawskie- piękne miejsce. Tam się wychowałam. Przepiękne jeziora, lasy, przyroda i cisza. Oczywiście w harmonogramie dnia było obowiązkowe karmienie kaczek i łabędzi, zbieranie jagódek i malinek, smażenie naleśników i gra w piłkę. O nudzie nie było mowy.
Moja córcia spotkała się ze swoją kuzynką rówieśniczką. Kuzynka z ciekawością wypytywała:
-A jak tu przyjechałaś?
-Przyleciałam samolotem.
-Łeeee a my mamy tylko samochód...

Nowości chwilowo brak, ale nad tym pracuję. Wstawiam zdjęcie przedurlopowe.

It has gone so fast. I love my family sides. So many memories, known persons, places, tastes... My lovely friends from primary school who always enjoy our meetings. Drawa Lake District - the beautiful place. I was raised there. Lovely lakes, forests - nature and silence. Of course during that time obligatory points were: swans & ducks feeding, raspberries and berries gathering, pancakes making and football playing. There was no time for boredom.
My daughter has met her cousin, age-mate. The cousin asked:
- How did you get there?
- With a plane
- Eeeeee, we have a car only...

There is no news temporary but I've been working on that. Please see before-holiday photo.