czwartek, 26 czerwca 2014

Shibori w kolejnej odsłonie - Silky Rose (Shibori in another scene)

Robiąc biżuterię lubię ciszę. Kiedy moje dziecko śpi, nie ma muzyki, w domu cicho, wtedy uwielbiam pracować. Siedzę nad pracą i przywołuję wspomnienia. Przypominam sobie przeczytane książki, obejrzane filmy, wspomnienia z dzieciństwa. Lubię to, taki  rodzaj terapii zajęciowej. Zawsze jedna biżutka kojarzy mi się z czymś jednym konkretnym. I tak mi zostaje w pamięci. Biżu idzie w inne ręce, a ja dokładnie pamiętam to, o czym wtedy myślałam.
Robiąc bransoletkę Silky Rose myślałam o filmie "Ptaki ciernistych krzewów" :) Pamięta ktoś jeszcze? Zasadniczo pamiętam przystojniaka księdza i dziewczynę w sukni koloru spopielałej róży. Właśnie to wspomnienie przywołała moja bransoletka. Film pewnie był taki sobie, ale w tamtych czasach ta magiczna nazwa koloru sukni sprawiała, że długo myślałam, czy kiedykolwiek będę miała coś tak wspaniałego....:)
Cóż, na szczęście życie weryfikuje marzenia :)
Moja bransoletka ma dokładnie taki kolor, dodatkowo są w niej kryształki, które dodają blasku. Silky Rose w kolorze spopielałej róży.

I like silence when I'm making my jewelry. When my baby sleeps, there in no music, silence at home - then I like to work. I sit on the work and recall memories. I remember read books, viewed videos, memories of childhood. I like this kind of occupational therapy. Every jewelry reminds me of something . And so I stays in memory. Jewelry goes into other hands, and I remember exactly what I thought when I was making it. 
Doing bracelet Silky Rose I was thinking about the film "The Thorn Birds" :) does anybody remember? I basically remember the handsome priest and a girl in a dress with the color of ashen rose. These memories ere recalled with this bracelet. The film probably was middling, but those days the magic name of the color of her dress made ​​the long thought if I ever had something so wonderful .... :) 
Well, fortunately life verifies dreams :) 
My bracelet is exactly in that color, also there are crystals that add sparkle. Silky Rose ashen-colored rose.

I can make bracelet which can recall your favorite memories :)
If you want please contact me / write the comment :)

środa, 25 czerwca 2014

Magia shibori / Shibori's magic

     Moda na japońszczyznę w naszym kraju zaczęła się od sushi. Niestety nie pokochałam. Nie moje smaki, dziękuję. Lubię zupę miso, która jest podobno panaceum na wszelkie choroby. Ale pasta miso, którą kupuję w polskich sklepach, do słowa zdrowa ma daleką drogę. Nie znalazłam w niej nic naturalnego.
    Za to od pierwszego wejrzenia pokochałam jedwab. W googlu wyczytałam, że shibori to nie jest rodzaj tkaniny, tylko technologia jej wytworzenia, a dokładnie mówiąc sposobu farbowania i przygotowania tkaniny do tego procesu. Efekt trochę przypomina dość znany batik, ale jest robiony zupełnie inaczej. W batiku powierzchnię woskuje się, nakłada farbę- miejsca woskowane nie są farbowane. W shibori również farbuje się kilkakrotnie, ale "efekty specjalne" otrzymuje się poprzez zszywanie,wiązanie, składanie i fałdowanie. Wszystko robione ręcznie.
  Efektem jest połyskliwa, piękna tkanina, plisowana na parze i mieniąca się kilkoma odcieniami danej tonacji kolorystycznej. Cud, miód i malinki:)
Wstążka z tego jedwabiu jest zszywana pod kątem i tak się ją tnie, żeby zachować plisy.
Grzebiąc w necie, znalazłam już "polskie shibori". Zastanawiam się, po co......100% satyna poliestrowa, bez plisy,  w jednym kolorze, czyli jakby podszewka? Jak dla mnie of course.
Od razu pomyślałam, że według tego gołąbki to nasze sushi- zielone z wierzchu i ryż w środku :) Prawie robi wielką różnicę....

zakładka do książki ze wstążki shibori.

Japan mood has been started in our country with sushi. I didn't love it - it's not my taste. I like miso soup which is apparently the cure for every discease. But miso paste which I can buy in polish shops is far away from "health" :) I haven't found any natural in it.
I have loved silk from the very first look. At google I have read that shibori wasn not the kind of fabric but the technique of making process - the way of dyeing and preparing. It's quite complicated but the resolt is beautiful.
Checking google I have found local shibori - I have no clue why people produces such horrible things - 100% of polyester satine, with no shine, in one color.
My first thought was that polish cabbage rolls are almost like sushi - green outside with rice inside :) but this "almost" makes huge difference :)
That's why I can use only original shibori ribbon :)

niedziela, 22 czerwca 2014

Wszystko może się przydać - najnowsze bransoletki / Everything can be useful - new bracelets

Odkąd zaczęłam hobbystycznie robić biżutki, zaczęłam gromadzić. Robiąc porządki, dużo uważniej patrzę na starocie: odcinam ciekawe guziki, koronkowe fragmenty, filigrany, trybiki zegarkowe...:) Wszystko może się przydać. Warto mieć i pamiętać o nich, nigdy nie wiemy, co użyjemy. Nadanie drugiego życia przedmiotom w biżuterii dodaje tej ostatniej uroku i nadaje nowy wymiar; takie dodatki są idealne do stylu vintage.
W swojej bransoletkowej pracy wykorzystałam zachomikowane mosiężne filigrany, które świetnie się wpasowały:)
Since I started doing jewelry I have begun collecting. Doing turnouts I look more carefully on old stuff: I cut off interesting buttons, lace pieces, clock's cog :) Everything can be useful. It's worth to have it and to remeber it - e never know hat we will use. Giving second life to these things in jewelry case makes it more charming and gives completely new look. These additions are perfect to vintage style/
In my bracelet work I have used found copper filigrees that fit great:)

 Bransoletki na skórze są inne od shibori- bardzo strojnych i wybitnie occasion. Skórzane sutasze to wybitnie miejski casualowy styl, stonowana elegancja. Nie trzeba czekać na specjalną okazję, świetnie wyglądają do jeansów i koszuli. Zapraszam do galerii:)
Bracelets made on leather are a different than made in shibori technique (very "occasion" styled). Leather soutaches have very urban, casual style, subdued elegance. Don't need to be worn on special occasion, looks great with jeans and shirt. Check out my gallery, please :)
I can make for you unique, beautiful, unusual bracelets - just contact me :)

czwartek, 19 czerwca 2014

Kolczykowy zawrót głowy / Earring dizziness







Ze wszystkich rodzajów biżutek zrobienie ładnych i starannych kolczyków uważam za najtrudniejsze. Moim zdaniem właśnie na kolczykach najbardziej widać wszelkie niedociągnięcia no i lewą stronę, która musi być równie ładna, jak prawa.
Ja kolczyki podklejam suede lub ładnym filcem (nie każdy się nadaje!), starannie dobranym do koloru. I z autopsji wiem jedno - jeśli cokolwiek sknocę, nawet w niewielkim stopniu, poprawiam od razu lub robię od nowa. Już kilka razy się upewniłam - widać po skończeniu i nie ma zmiłuj :)
Czasem z bólem serca rezygnuję prawie na finiszu, bo pomyłka. Zdarzyło mi się zrobić 2 kolczyki w różnych odcieniach żółtego :)
Przeszkadzają mi źle złożone sznurki, ich zbyt mała ilość (2 to jednak mało), zaczepiony sznurek nitką.
Czasem się zastanawiam czy widzę to tylko ja, czy ktoś, kto je weźmie, to zauważy? Nie ryzykuję, jeśli mnie coś przeszkadza, to do poprawki.
Do wprawy dochodzi się z czasem, każdy, komu nie wychodzi, powinien wiedzieć, że dopiero któreś zrobione kolczyki będą piękne dla postronnej osoby. Moje pierwsze miały różne ilości koralików, bo zapomniałam policzyć...:)

wtorek, 17 czerwca 2014

Misz-masz czyli wszystko w jednym

Carnival - bransoletka z wykorzystaniem masy polimerowej Fimo (ręcznie robiona maska), haftu koralikowego, techniki sutasz i jedwabiu shibori. 



Biorąc do ręki materiały przykładam, odkładam, biorę inne... szukam symetrii i tego co według mnie do siebie pasuje. Nie rysuję, nie planuję, idę na żywioł, tylko tak potrafię robić biżuterię. A efekt - na zdjęciu. Wcześniej myślałam, że jedwab i sutasz do siebie nie pasują: jedwab lekki, lejący i mieniący  można zestawić tylko z koralikami i kryształkami. Ale tutaj wyjątkowo mi "zagrało". Karnawał wenecki jest błyszczący i mieniący, a jednocześnie ciężki i tajemniczy.
Jedwab shibori zachwycił mnie fakturą, połyskiem, lekkością. Jest jednak dość wymagający- bardzo delikatnie trzeba się z nim obchodzić- widać każde ukłucie igły. 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Guzikowe cuda-wianki

Zawieszka summertime
Biżuterię można robić ze wszystkiego, grunt to pomysł. Tu zawieszka summertime, z wykorzystaniem guzika i różnego rodzaju koralików. Biżuteria z guzika dziwnie brzmi, ale efekt ciekawy.
Czasami spotykam niesamowite biżutki zrobione z baaaardzo dziwnych rzeczy. Efekt zachwyca, czasami zadziwia:). Grunt to pomysł i staranność wykonania.
Niedawno dowiedziałam się  od znajomego jubilera, że takie wyroby jak moje (textil jewerly) nie są biżuterią- przez fachowców nie zostaną tak nazwane bo.....i wymienił całą listę (między innymi brak metali kolorowych- a bigle się  pytam??)
Może i tak, ale jednego tym biżutkom nikt nie odmówi- wyjątkowości i niepowtarzalności.



niedziela, 15 czerwca 2014

Zawieszka Echo / Eco pendant


Znowu czeski guzik, tym razem w zawieszce Echo. Zawsze myślałam, że fiolet i zieleń nie idą w parze, ale one się pięknie uzupełniają. Zawieszka multikolor, bardzo letni styl.
To piękne zdjęcie z jabłuszkami w tle od razu pozwala myśleć o leniwym popołudniu pod jabłonką na wsi....

Another button from Czech Republic - this time in pendant called Eco. I've always thought that purple and green couldn't work together well but they finally support each other. Multicolor pendant, very summer style.
This beautiful picture with apples let me think about lazy morning under the apple tree at the village...

Please visit my shop at etsy.com