Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perły. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2017

Jeszcze trochę o perłach / Little more about pearls

Dlaczego już nie praktykuje się poławiania pereł naturalną metodą, czyli szukania małż, wyławiania i poszukiwania pereł? Ponieważ w wyniku zanieczyszczenia wód małże perłopławów wyginęły. Ochrona wód sprawia, że powoli się regenerują, w wielu krajach wprowadzono zakaz ich poławiania.
Ciekawostka - naturalne perły słodkowodne występowały i były odławiane w Polce, Niemczech, Francji, Austrii, również w strumieniach Szkocji i w Rosji w XVII-XVIII wieku. Niestety jak to często bywa - nie istniało słowo umiar. Słodkowodne małże wyginęły....
Obecnie małże na dużą skalę są hodowane w Japonii, Chinach, Mongolii ale również  Kanadzie i w USA.
Metoda jest podobna do natury - perełkę wytarza małża, ale początek daje cżłowiek, wszczepiając małży nabłonek. Każda może wyprodukować około 3 razy  życiu perełkę, a żyje około 13 lat. Około 2 lat trwa wyprodukowanie 6 mm perły.

Źródło: Wikipedia

Moja seria Różowa Chmura- z perłami słodkowodnymi.




Why pearls are not harvested as it used to be done in the past (looking for clams)? Because of water contamination all mussels have gone. Water conservation has made that started regenerating, in many countries protection programs have been implemented.
And now for the highlight - natural freshwater pearls used to occur and be harvested in Poland, Germany, France, Austria, also in creeks of Scotland and Russia in XVII-XVIII century. However as it happens - it wasn't done moderately and the freshwater mussels have disappeared.
Currently mussels in a big way are cultured in Japan, China, Mongolia, Canada and USA.
The method is similar like natural - pearls is made by mussel but it's started by a man who implants a epithelium into a mussel. Every mussel can have a pearl 3 times a lifetime, living approximately 13 years. To make 6mm pearl takes about 2 years.
Source: Wikipedia

My series Pink Cloud - with freshwater pearls.









czwartek, 19 stycznia 2017

Coś z perłami / Something with pearls

Dzisiaj o perłach. Prawdziwe perły powstają w organizmie mięczaków perłorodnych bez ingerencji człowieka, czyli tworzy je sama natura. Jak szystko co naturalne, również prawdziwe perły sa rzadkością. Pojedyncze egzemplarze są sprzedawane na aukcjach, biżuteryjne unikaty można dostać w galeriach. Poszechnie używane w jubilerstwie perły są hodowlane.
Perły hodowlane - początek daje im człowiek, który inicjuje postanie perły w organizmie mięczaka. Pączątkowo hodowane w Japonii na początku XX wieku, obecnie wyparły perły naturalne z rynku. Perły takie można podzielić na słonowodne i słodkowodne, ze względu na środowisko, w jakim są hodowane. Perły słonowodne sa rzadsze, droższe i piękniejsze - podobno ;)
Jeszcze ciekawostka - przyjaciółka posiadaczka pięknego naszyjnika z naturalnych pereł powiedziała mi kiedyś, że bezproblemowo odróżnia te naturalne od hodowlanych - po smaku. Ten naszyjnik dostała w prezencie, był pamiątką rodzinną - i podobno nigdy smaku morza nie stracił... Ja w każdym razie nie spróbowałam :)

U mnie w naszyjniku - hodowlane perły słodkowodne.

Today about pearls. Real pearls rise in mollusk's body without men's intervention - they're made by nature itself. As everything natural also real pearls are very rare. Single copies are sold on auction, jewellery specimens you can find also in galleries. The pearls used in jewellery making are farming.
The farming pearls - men gives beginning of them initiating the process in mollusk's body. At first farming only in Japan (at the beginning of XX century) have finally displaced natural pearls from a market. Farming pearls you can divide on two categories: freshwater and saltwater. Saltwater pearls are rarer, more expensive and more beautiful - supposedly :)
And one oddity - my friend (owner of the beautiful necklace made of natural pearls) once said she could tell the difference between farming and natural pearls - the have a different taste. The necklace she got as a gift, it was a heirloom - and as she said it had never lost a taste of sea...  To be on the safe side I did not try :)

And in necklace made by myself - farming freshwater pearls.





I jeszcze z nowości (już bez pereł).
And the latest (now without pearls)